« Previous Page Table of Contents Next Page »

Pierwsze karty Księgi Zgierza [1*]

{Luźna karta}

The Organization of Zgierz Natives in Israel

Address: Halperin, David Hamelech Street 51, Tel Aviv
Telephone 233870
Israel, 1975

Drogi przyjacielu!

Prezentujemy ci tę książkę z głębokim uczuciem wielkiego moralnego obowiązku, jaki los postawił przed nami – ocalałymi ze zniszczeń holocaustu. Naszym celem jest upamiętnienie liczącej 5000 dusz społeczności Zgierza startej z powierzchni ziemi przez niemieckich nazistów i ich sojuszników w latach 1939-45. Ta książka powinna być wieczną pamiątką i ostrzeżeniem dla przyszłych pokoleń:

Pamiętaj! Nigdy nie zapomnij!

{Powyższy tekst, poczynając od słów „Drogi przyjacielu”, powtórzony jest w języku jidysz w dolnej części strony}

Komitet Wydawniczy Księgi Zgierza
Tel Awiw 5737 (1975)


{Strona tytułowa}

Księga Zgierza
Wieczna pamięć społeczności żydowskiej
w Polsce

{Powtórzone w jidysz i po polsku}

{na odwrocie strony tytułowej}:

Księga Pamiątkowa Zgierza

wyd. Dawid Sztokfisz

{po hebrajsku i angielsku. Następne wersy po hebrajsku}

zastępca wydawcy: I.A Malchielli
wyd. W Izraelu 5735 – 1975
druk: „Lawaw”, Tel Awiw, Hamisgar 60
tel. 36564

Wstęp od Towarzystwa Ochrony Kultury Zgierza
http://free.ngo.pl/tokz

Z głębokim wzruszeniem wzięliśmy do ręki karty Księgi Zgierza – my, którzy dziś mieszkamy w tym mieście. Otwarły one w naszych sercach i umysłach przestrzeń dotąd nam nieznaną a tak bardzo przecież nas dotyczącą. Przestrzeń pełną duchów, które odtąd przemierzają wspólnie z nami ulice naszego wspólnego miasta każąc nam pamiętać o jego minionym duchowym bogactwie i o tym, co się z nim następnie stało.

Uznaliśmy, iż jest naszym obowiązkiem dołączyć do tych wszystkich, którzy nie pozwalają zapomnieć. Pierwszym, co mogliśmy uczynić było przetłumaczenie Księgi Zgierza na język polski i umieszczenie polskiej wersji równolegle z innymi na stronach internetowych JewishGen. Mamy nadzieję, że tak, jak nas poruszały dzieje żydowskiej społeczności Zgierza, tak poruszą one tych wszystkich, którzy do dziś chodzą tymi samymi ulicami i oddychają tym samym powietrzem. Chcielibyśmy, aby był to pierwszy krok do lepszej przyszłości.

Dziękuję za okazaną nam życzliwość Pani Joyce Field oraz Panu Jerroldowi Jacobsowi.

Dziękuję mojej córce, Zuzannie Gruszeckiej za pracę włożoną w tłumaczenie Księgi Zgierza.

Dziękuję Pani Marcie Banek za pomoc prawną.

Tłumaczenie to dedykujemy mieszkańcom Zgierza.

Mażenna Gruszecka
prezes Towarzystwa Ochrony Kultury Zgierza




Introduction

from the Association of the Cultural Presevation of the City of Zgierz


Deeply moved, we took the Zgierz Yizkor Book in our hands – us, who live in this town nowadays. It opened in our hearts and minds a completely new space, up to now – unknown, but one that concerns us so much. a space full of ghosts, who from now on accompany us wandering down the streets of Zgierz; who make us remember its once impressive spiritual richness and what happened to it next.

We consider it as our duty to join all them who won't forget. First thing we could do is translating the Yizkor Book of Zgierz into Polish and make it accessible to everybody putting it on the JewishGen Internet website along with all the other versions. Hopefully, the story of the Jewish community of Zgierz will move all the people who today walk down the same streets and breathe the same air, as it moved us. We would like it to be the first step towards a better future.

I would like to thank Mrs Joyce Field and Mr Jerrold Jacobs for their kindness. I would like to thank my daughter Zuzanna Gruszecka for translating the Zgierz Yizkor Book into Polish.

I would like to thank Ms Marta Banek for the legal advice.

We would like to dedicate this translation to the residents of the town of Zgierz.

Mażenna Gruszecka
President for the Association
the Cultural Preservation of the City of Zgierz




Od tłumacza:

Tłumaczenie Księgi Zgierza z tekstu angielskiego nastręczyło niemało trudności. Tłumacz angielski do wszystkich imion, nazwisk, nazw własnych i słów wziętych z języków hebrajskiego i jidysz zastosował jednolitą angielską pisownię. Ja zdecydowałam się większość imion i nazwisk spolszczyć – Żydzi mieszkający w naszym mieście nosili przecież takie właśnie, spolszczone nazwiska. Potwierdza to lista nazwisk spotykanych w dokumentach zgierskiej społeczności żydowskiej przechowywanych w archiwach łódzkich (Jewish Record Indexing), a opublikowana na stronach internetowych JewishGen. Nawet i to nie rozwiązuje jednak wszystkich wątpliwości – na przykład nazwisko zapisane w tekście angielskim jako „Bornstein” można odczytać jako „Bornsztajn” lub „Bornsztejn”. Obie formy znajdują się na liście nazwisk zgierskich Żydów. Takich przypadków jest więcej. Aby ustalić, o jakie nazwisko chodzi, należałoby przewertować raz jeszcze wszystkie dostępne dokumenty. Nie jest zresztą pewne, że rozwiązałoby to wszystkie problemy – jest bardzo prawdopodobne, że to samo nazwisko zapisywano nieraz na różne sposoby. Mam jednak nadzieję, że ostatecznie praca taka zostanie wykonana i uda się nam uzupełnić luki, jakie pojawiły się w tym tłumaczeniu.

Nazwiska, których nie znalazłam na liście Żydów zgierskich, albo zapisałam w formie najbardziej prawdopodobnej, albo – gdy nie udało mi się takowej znaleźć - pozostawiłam w dotychczasowym kształcie. Pisownię angielską zachowałam tylko dla nazwisk osób mieszkających w krajach anglojęzycznych.

Inną niezręcznością było tłumaczenie przytaczanych dokumentów – niektóre z nich, w oryginale po polsku, zostały przez autorów książki przełożone na język hebrajski (lub jidysz), następnie przez tłumacza angielskiego na angielski, a wreszcie – przeze mnie znów na język polski. Niewątpliwie lepiej byłoby dotrzeć do odpowiednich dokumentów i umieścić tu wersję oryginalną. Również ta praca musi jednak poczekać.

Udało mi się natomiast wyjaśnić pewne kwestie, z którymi problem miał tłumacz angielski – chodzi tu zwłaszcza o polskie słowa, nazwy miejscowości, ulic itp.

Jeśli chodzi o słowa hebrajskie lub jidysz, to zdecydowałam się przyjąć pisownię zaproponowaną przez Olgę Zienkiewicz, tłumaczkę „Encyklopedii tradycji i legend żydowskich” Alana Untermana. Tylko w nielicznych słowach utrwalonych - wydaje mi się – dość mocno w polszczyźnie, jak „rabbi” lub „szechita”, uznałam za stosowne pozostać przy takiej właśnie zakorzenionej w tradycji wymowy.

Przypisy pochodzące od tłumacza angielskiego oznaczone są numerkami. Niektóre z nich – zbędne dla polskiego czytelnika – pominęłam. Moje przypisy oznaczone są gwiazdkami. Pochodzące ode mnie wtręty w tekście umieściłam w kwadratowych nawiasach.

I jeszcze jedno: nie jestem specjalistką w sprawach judaizmu, niewykluczone więc, że w tekście znalazły się rozmaite błędy i nieścisłości. Będę niezwykle wdzięczna za wszelkie wskazówki i poprawki, jakie Czytelnicy uznaliby za stosowne wnieść.

W przypisach korzystałam z następujących źródeł:

Przemysław Burchard, Pamiątki i zabytki kultury żydowskiej w Polsce. Warszawa, 1990;

Polski słownik judaistyczny, red. Zofia Borzymińska i Rafał Żebrowski. Warszawa, 2003;

Alan Unterman, Encyklopedia tradycji i legend żydowskich. Warszawa, 1994; Zgierz - dzieje miasta do 1988 roku, red. Ryszard Rosin. Łódź – Zgierz 1995.

Cytaty z Biblii wg: Biblia to jest Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu. Brytyjskie i zagraniczne Towarzystwo Biblijne, Warszawa, 1976

Zuzanna Gruszecka

{na odwrocie strony poprzedniej}

„Zapisz to dla pamięci w księdze” (Exodus 17, 14) [1]

{wstęp bez paginacji. Wstęp w języku hebrajskim i jidysz zajmuje po dwie strony}

Wstęp

(hebrajski)

Ze świętym drżeniem i głęboką duchową satysfakcją prezentujemy tę skromną księgę czcigodnym czytelnikom, szczególnie naszym ziomkom – zgierzanom w Izraelu i w diasporze, aby stała się pamiątką społeczności Zgierza, która została zniszczona przez nazistowskich Niemców i ich zbrodniczych sojuszników w latach holocaustu (5700-5705/1939-1945).

Zdajemy sobie oczywiście sprawę, że nie wyczerpaliśmy tematu. Pomimo wielkiego wysiłku, jaki włożyliśmy w tę świętą pracę, osiągnęliśmy tylko to, co można było osiągnąć za pomocą tych niedoskonałych metod, jakimi dysponowaliśmy. Warunki, w jakich przyszło nam pracować i sytuacja finansowa nie ułatwiły nam zadania. Niewielka ilość pieniędzy, jaką ogromnym wysiłkiem zebraliśmy, nie wystarczyła na długo, nie dotarła do nas także zorganizowana pomoc finansowa z diaspory. Niemniej, dzięki publikacji Księgi Zgierza, widzimy, że praca grupy ludzi, którzy nie szczędzili środków i czasu, nie poszła na marne. Celem tej pracy było upamiętnienie społeczności naszego miasta – jego bogatej i różnorodnej przeszłości, jego jedynego w swoim rodzaju ludzkiego krajobrazu – z uczuciem miłości i czci wobec wszystkiego, co jest bliskie i drogie naszym sercom.

Próbowaliśmy przedstawić przyszłym pokoleniom historię rozkwitu społeczności Zgierza poprzez wszystkie stopnie jej rozwoju; wstrząsy i potyczki z dawnymi władzami i specyficzne warunki panujące w tym miejscu i regionie; formowanie się społeczności, jej wielka aktywność i osiągnięcia w Torze, nauczaniu, przemyśle, handlu, różnych rzemiosłach, wiedzy o narodzie żydowskim i jego literaturze; staraliśmy się zaprezentować społeczną żywotność Żydów pod względem ich światopoglądu, aspiracji, stylu życia i ludzkiego poświęcenia; społeczne, ekonomiczne, kulturalne i ideologiczne spory. Zwłaszcza staraliśmy się oddać echa życia społecznego, dzieła dobroczynności, które mocno się zaznaczyły w życiu społecznym – wszystko to zilustrowane zdjęciami przedstawiającymi ludzi i ważne społeczne wydarzenia w naszym mieście.

W naszych rękach pozostaje znacząca ilość materiału, który – z różnych przyczyn, także z przyczyn technicznych – nie znalazł się w książce. Mamy nadzieję, że znajdą się ludzie, którzy pójdą naszym śladem i uzupełnią ją o ten brakujący, gotowy do publikacji materiał; niech będą oni błogosławieni.

Książka nie jest wywodem chronologicznym – chodziło nam raczej o to, żeby wszystko co ważne otrzymało swoje własne miejsce. Rozdział po rozdziale staraliśmy się pogodzić porządek chronologiczny z bardziej odpowiednim układem. Czyniliśmy tak do pewnego stopnia po to, aby zapewnić ciągłość w przedstawieniu więzów rodzinnych, aby członków tej samej rodziny umiejscowić obok siebie, a także by opisać różne organizacje i frakcje w ramach odpowiedniej dla każdej ideologii. Z drugiej strony, kiedy książka została wydrukowana w rozdziałach, wyszły na jaw pewne braki i niektóre punkty nie mogły się znaleźć w przewidzianych dla nich wcześniej miejscach. Wyrażamy nasz żal z tego powodu.

Publikując tę książkę spełniliśmy, jak sądzimy, wielki moralny obowiązek wobec męczenników naszego miasta, niech pamięć ich będzie błogosławiona. Uznając to, prezentujemy tę książkę jako cichą modlitwę: niech będzie ona wieczną pamiątką o tych wszystkich ludziach, którzy swoim wysiłkiem, niezłomnością serc i wizją razem stworzyli wspaniałą ludzką mozaikę społeczności Zgierza, która została zniszczona wraz z pozostałą częścią świętej społeczności w Polsce. W tym miejscu pamiętamy też o tych prawych i czystych ludziach, którzy kryją się pod określeniem „ludność”- o robotnikach i prostym ludzie. Niech ich dusze otrzymają życie wieczne, a ich imiona niech będą przekazane wszystkim pokoleniom w historycznych księgach wiecznego narodu.

Wyrażamy głęboką wdzięczność wszystkim, którzy w jakiejkolwiek formie udzielili nam pomocy; tym, którzy służyli nam radą i wsparciem w trudnych chwilach rozczarowań i słabości. Przede wszystkim chcielibyśmy podziękować dyrekcji Instytutu Jad Wa-Szem w Jerozolimie; dyrekcji YIVO w Nowym Jorku; Żydowskim Archiwom Historycznym w Jerozolimie; bibliotece „Szarej Syjon” i jej personelowi w Tel Awiwie; panu Cwi Szenerowi, dyrektorowi Icchak Katzenelson Bejt Lochmej Ha-Getaot (Instytutu Pamięci Bojowników Getta); pani Dawid Dawidowitz, dyrektorce muzeum etnografii i folkloru w Tel Awiwie; G. Kresselowi, pisarzowi i bibliografowi Holonu; i panu Mosze Chaimowi Morgensternowi z Tel Awiwu – za unikatowy i znaczący materiał, jaki nam udostępnili.

Wyrazy wdzięczności i szacunku dla pana Dawida Sztokfisza, wydawcy książki, za cierpliwość, jaką okazał wobec naszych długich wysiłków i za wiedzę, jaką wspomógł nasze starania.

Będziemy też pamiętać w błogosławieństwach o pierwszym wydawcy książki, błogosławionej pamięci panu A. Wolf – Jasni, który rozpoczął to święte dzieło i nie doczekał jego ukończenia. Niech pamięć jego będzie błogosławiona.

W imieniu Komitetu Księgi Zgierza i komitetu wydawniczego
Zew Wolf Fiszer
Tel Awiw, tewet-szwat 5735
(styczeń 1975)

Wstęp

(jidysz)

Piszę wstęp do Księgi Zgierza z drżącym sercem. Na tych kilkuset stronach toczy się opowieść o nieistniejącej już społeczności żydowskiej, zniszczonej w straszliwych okolicznościach. Ludzi tych zaszczuto i zadręczono, pozbawiono środków do życia i ludzkiej godności, jednocześnie cynicznie naśmiewając się z ich cierpienia; wypędzono ich z domów do gett, gdzie musieli znosić głód i gdzie powoli wyciekało z nich życie; wreszcie mordercy niemieccy zwiedli ich oszustwem i zdradą, załadowali do wagonów i odesłali do komór gazowych i krematoriów.

Na nas, którzy przeżyliśmy, spoczywa święty obowiązek upamiętnienia męczenników – i to jest cel Księgi Zgierza.

Nie wystarczy samo zarysowanie tragicznego obrazu zniszczenia. Żydowska społeczność żyła i kwitła w Zgierzu przez setki lat. Dlatego ta księga prezentuje znaczny materiał dotyczący jej rozwoju; opisuje różne prądy polskiego żydostwa XIX wieku, kulturę, życie polityczne, religijne i społeczne, które miały duży wpływ na Żydów mieszkających w naszym mieście. W tej książce przedstawimy szczegółowe, interesujące i pouczające artykuły, wspomnienia i opisy.

Kilka rozdziałów zostało napisanych przez ludzi, którzy przeszli przez hitlerowskie obozy koncentracyjne, obozy pracy, getta i tułaczkę w latach II wojny światowej. Czytając te opowieści wszyscy raz jeszcze przeżyjemy tamte gorzkie dni.

Każde miasto ma własnych bohaterów i indywidualności. Zgierz był miastem przemysłowym. Znany był zwłaszcza z przemysłu tekstylnego, który zatrudniał dużą liczbę żydowskich i chrześcijańskich pracowników. Nie było tu członków klasy „wolnej, próżniaczej”[2]. Żyli tu żydowscy przedsiębiorcy, wynalazcy i innowatorzy i dzięki nim miasto zajmowało zaszczytne miejsce w ekonomii kraju – fakt, który z pewnością będzie interesował przyszłych historyków.

Skomponowanie takiej książki było zadaniem bardzo trudnym, pochłaniającym dużo czasu, pracy i energii. Wymagało od wszystkich silnej wiary w powodzenie tego przedsięwzięcia, mającego na celu upamiętnienie żydostwa zgierskiego nie pomnikiem z kamienia czy marmuru, ale pomnikiem duchowym, literackim, zamkniętym pomiędzy dwiema twardymi okładkami tej księgi. Ten pomnik powinien znaleźć się w każdym domu związanym jakkolwiek z dawnym żydowskim Zgierzem.

Winni jesteśmy podziękowania wszystkim, którzy przyczynili się do powstania tej książki – komitetowi członków w Tel Awiwie i Nowym Jorku. Najwyższa wdzięczność należy się pomysłodawcy i realizatorowi, Wolfowi Fiszerowi. Bez niego Księga Zgierza nigdy nie ujrzałaby światła dziennego.

Fabian Greenberg, Nowy Jork {następne cztery strony zawierają spis treści} {następna strona po spisie treści} {pierwsza stronica książki Bronisława Wachnika „Zgierz”, wydanej po polsku przez A. Lacha w roku 1933}


{15}

Historia miasta

Zgierz w źródłach historycznych

{17}

W książce „Miasta polskie w tysiącleciu” wydanej w dwóch tomach w roku 1965 przez Ossolineum (Wrocław - Warszawa - Kraków) czytamy o Zgierzu: Zgierz – miasto powiatowe w województwie łódzkim, położone na południe od Łodzi nad rzeką Bzurą.

{fot. str. 17 – ogólny widok Zgierza}

Przez Zgierz przebiega trasa z Piotrkowa i Łęczycy do Torunia. We wczesnych wiekach średnich miasto było własnością prywatną. Pierwsza wzmianka o Zgierzu pochodzi z roku 1231. Niegdyś był tu pałac i dziś jeszcze są widoczne pozostałości z czasów upadku feudalizmu.

W roku 1255 źródła wspominają Aleksieja kapłana Zgierza, w 1295 – rektora Zgierza. Pierwsza wzmianka o Zgierzu jako o mieście pochodzi z roku 1318. W tym czasie mieścił się tu urząd podatkowy. W XIII wieku osadnictwo w Zgierzu miało charakter miejski. Prawa miejskie nadano Zgierzowi w roku1420.

W czasach przedindustrialnych miasto szybko się rozwijało w wieku XIV i na początku wieku XV. Ludność żyła głównie z uprawy roli, myślistwa, rzemiosła i handlu – zwłaszcza po roku 1505, kiedy zezwolono miastu na urządzanie targu i jarmarków. Dzień targowy przypadał raz w tygodniu. Jarmark odbywał się trzy razy do roku.

W roku 1564 było w Zgierzu 129 domów, 7 gospód i 33 warsztaty rzemieślnicze, w tym 6 rzeźników. Można domniemywać, że miasto liczyło wówczas ok. 700 mieszkańców.

W połowie XVII stulecia nastąpił wyraźny spadek liczby mieszkańców. W roku 1642 żyły tu nie więcej niż 142 osoby. W ciągu następnych 100 lat można jednak zauważyć znaczną poprawę. W roku 1762 zbudowano nowe domy na 56 działkach. Wśród mieszkańców byli tacy rzemieślnicy jak: 6 szewców, 7 garncarzy, 21 kołodziejów i specjalistów od naprawy wozów, 6 bednarzy, 3 kapeluszników, a także rzeźnicy, kowale i inni. Było także 6 handlarzy solą. Aby dopełnić obrazu sytuacji zawodowej Zgierza trzeba wymienić ponadto 1 młynarza oraz paru właścicieli browarów i szynkarzy.

Dowodem na wzrost znaczenia Zgierza jest przeniesienie stolicy powiatu brzezińsko – inowłodzkiego z Brzezin, które były miastem prywatnym, do Zgierza w roku 1792. W Zgierzu istniała synagoga. W okresie pruskiej okupacji, od roku 1798, Zgierz był stolica powiatu. W roku 1802 w mieście było już 77 domów i 463 mieszkańców.

Początek przemysłowi tekstylnemu w Łodzi, bez żadnej pomocy rządowej, dali dwaj polscy tkacze, którzy rozpoczęli działalność między rokiem 1817 i 1820. W roku 1819 było tu już ok. 60 tkaczy. Zgierz zaczął nabierać charakteru przemysłowego od roku 1820-21, kiedy to rząd podjął decyzję o przekształceniu tego rolniczo – przemysłowego miasteczka w ruchliwe centrum produkcji i handlu.

Przedstawiciele rządu Polski Kongresowej zawarli z władzami miasta znaną umowę, dającą wiele praw i przywilejów przedsiębiorcom zakładającym w Łodzi i jej okolicach manufaktury tekstylne. Była to umowa niezmiernie ważna z punktu widzenia rozwoju przemysłu w mieście. Obok starego miasta, na wschodnim brzegu rzeki Bzury, rozwijały się nowe osady.

Do miasta przybywali rzemieślnicy, kupcy i rozmaici specjaliści: Polacy, Niemcy, Żydzi, a także Rosjanie i liczba mieszkańców miasta szybko rosła: z 994 osób w roku 1820 do ponad 10 000 ok. 10 lat później. Korzystne dla przemysłu tekstylnego warunki skłoniły władze rządowe do stworzenia w Zgierzu centrum przemysłowego. W tym samym czasie zaczęły rozwijać się rozmaite nowe zawody, a wkrótce potem - organizacje zawodowe.

Po roku 1822 tkactwo było już dobrze zorganizowane, a wkrótce zaczęła się także produkcja wełniana. Dodatkowo ruszyła produkcja narzędzi i maszyn potrzebnych do produkcji tekstylnej. Pierwsza fabryka napędzana parą założona została w roku 1837.

Konflikty związane z tą nagłą zmianą statusu miasta wybuchły już w pierwszym okresie rozwoju przemysłowego Zgierza. W roku 1826 wybuchła rewolta robotników przeciwko rzemieślnikom i władzom miejskim. Po dwóch dniach walk ulicznych została ona siłą stłumiona z pomocą oddziału wojska sprowadzonego z Łęczycy.

W roku 1829 Zgierzowi nadano prawo jurysdykcji nad innymi miastami regionu [2*], a burmistrz został zastąpiony przez prezydenta. Pierwszy poważny kryzys w historii miasta miał miejsce po upadku powstania listopadowego. Pomimo trudności z produkcją i sprzedażą przemysł tekstylny nadal funkcjonował, a nawet się rozwijał w niełatwych latach pomiędzy powstaniami. Wzrastała liczba zakładów i fabryk. W roku 1866 mieszkało w Zgierzu już 11 341 osób, w tym 4 280 Polaków, 4 346 Niemców i 2 633 Żydów. W handlu zatrudnione były 636 osoby.

Władze miasta poświęcały wiele uwagi infrastrukturze. Widać to z danych z roku 1860: było wówczas w Zgierzu 29 brukowanych ulic, budynki publiczne, ratusz, synagoga, kościół i budynki fabryczne. Wśród budynków mieszkalnych było 317 drewnianych domów, 95 ceglanych domów parterowych i 5 budynków dwukondygnacyjnych. Handlowano dwa razy w tygodniu w dni targowe, a także podczas jarmarków, które odbywały się sześć razy w roku.

Ludność Zgierza brała udział w powstaniu styczniowym. Zgierzanie walczyli także w przeróżnych ugrupowaniach partyzanckich. Przywódcą ruchu powstańczego w Zgierzu był Kazimierz Wojciech Gadomski.

Zgierz znacznie się rozwinął w końcu XIX wieku, w okresie rozkwitu wielkiego przemysłu. W roku 1891 miasto miało 17 743 mieszkańców, a w początkach XX wieku zaludnienie wzrosło do 21 034 osób. W mieście było 1869 domów, w tym 484 z cegły. Działało 316 przedsiębiorstw przemysłowych. 29 największych fabryk produkowało towar o wartości 4 432 331 rubli rocznie i zatrudniało 2 584 osoby. Roczna wartość produkcji 12 najmniejszych przedsiębiorstw wynosiła 258 609 rubli, a zatrudniały one tylko 242 pracowników. Główną gałęzią przemysłu była obróbka wełny. Najsilniejszą grupę narodowościową stanowili Niemcy. Ludność niemiecka była ambitna, aktywna i dobrze zorganizowana w rozmaite stowarzyszenia i instytucje. Nieraz stanowiły one scenę przeróżnych dyskusji i starć[3].

W latach 70 XIX wieku zaczęły w mieście funkcjonować pierwsze organizacje społeczne. Pierwsze strajki na większą skalę wybuchły w latach 1871-1874. W latach 1882-1885 Zgierz stał się centrum akcji „Proletariatu” w dystrykcie łódzkim. Dumą zgierskiego „Proletariatu” był Jan Pietrusiński, młody tkacz stracony na stokach warszawskiej cytadeli w roku 1886. Zgierscy robotnicy wraz ze swoimi łódzkimi towarzyszami byli szczególnie aktywni podczas rewolucji 1905 roku.

Pierwsza wojna światowa zahamowała rozwój ekonomiczny miasta. W Polsce niepodległej zmieniły się stosunki narodowościowe: spośród 21 129 mieszkańców aż 16 232 było Polakami. Pod koniec lat 20., między wojnami, niemiecka populacja Zgierza spadła do 2 358 dusz. Granice miasta obejmowały całe Stare i Nowe Miasto, a także pola i przysiółki Wólki, Piaski i Przybyłów.

Począwszy od roku 1903 istniało połączenie kolejowe ze Zgierza do Łodzi i Warszawy za pośrednictwem linii kaliskiej, a także linia tramwajowa łącząca Zgierz z siedzibą władz regionu. Kilka lat później powstało nowe połączenie tramwajowe między Łodzią a Ozorkowem. Linia ta przechodziła przez zachodnią część Zgierza. Od roku 1923 działała również kolej ze Zgierza do Kutna. W tym samym czasie osłabł przemysł chemiczny, a rozwinął się przemysł tekstylny.

Po pierwszej wojnie światowej rozpoczął się także pewien rozwój kulturalny miasta. Po rządowym gimnazjum im. Staszica i niemieckiej szkole dla dziewcząt w roku 1919 powstało żeńskie seminarium nauczycielskie i szkoła kupiecka. W roku 1916 zaczęła wychodzić „Gazeta Zgierska”.

W roku 1927 populacja Zgierza wynosiła 23 130 osób, a w roku 1931 – 26 618 osób. W roku 1938 wzrosła do 27 853 osób. Jeśli chodzi o strukturę zatrudnienia w Zgierzu, to 82 procent ludności pracowało w przemyśle.

Era niemieckiej okupacji bardzo utrudniła życie w mieście. Znacząca część ludności polskiej została wywieziona ze Zgierza. Wiele osób spędziło wojnę w więzieniach i obozach koncentracyjnych. Populacja żydowska została właściwie unicestwiona. Okrucieństwo hitlerowców osiągnęło szczyt 21 marca 1942 roku, kiedy to na terenie miejskiego wysypiska śmieci zamordowano ponad 100 więźniów obozu w Radogoszczu.

Od roku 1942 działały w Zgierzu rozmaite militarne i społeczne organizacje robotników i obrony cywilnej[4].

W 1945 rozpoczęła się nowa era w historii Zgierza. Charakteryzowała ją szybka odbudowa i rozwój według komunistycznego wzoru ekonomicznego. Wraz z rozwojem ekonomicznym zmieniła się sytuacja demograficzna. Populacja wzrosła z 21 960 w roku 1946 do 37 647 w końcu roku 1961. Miasto zajmowało teren 3 057 kilometrów kwadratowych.

Zgierz jest ważnym centrum przemysłu chemicznego i tekstylnego. Struktura miasta poprawiła się wraz z pojawieniem się wielopiętrowych domów mieszkalnych, ogrodów miejskich, porządnego systemu grzewczego i kompletnej sieci ochrony zdrowia z nowoczesnym szpitalem miejskim. Jest tu 11 szkół podstawowych, 13 szkół zawodowych, 2 licea i szkoła nauczycielska. Miasto może się także poszczycić pięknym basenem.

Nie należy zapominać, że miasto starannie chroni swoje zabytki z początku ery przemysłowej. Jest tu drewniany kościół z końca XVIII stulecia. Chlubą miasta, oprócz wspomnianego już Jana Pietrusińskiego, jest Adolf Pawiński (1840-1896), syn żołnierza, znany w swoim czasie historyk.

Zgierz w „Jewrejskiej Enciklopedii” (St. Petersburg, 1908-1913)

W rezultacie decyzji rządu carskiego z 21 grudnia 1824 roku na miasto nałożono takie same restrykcje dotyczące osiedlania się Żydów, jak to zrobiono uprzednio w Warszawie. W roku 1855 ustanowiono dzielnicę mieszkalną dla Żydów, obwarowaną rozmaitymi ograniczeniami i przepisami. Restrykcje te zniesiono w roku 1865.

W roku 1856 w Zgierzu mieszkało 6 690 chrześcijan i 1 637 Żydów. W roku 1897 zaludnienie miasta wyniosło 19 108 osób, z czego 3 548 było narodowości żydowskiej.



Zgierz w „Encyklopedii Powszechnej” Orgelbranda (Warszawa 1884)

Zgierz – miasto nad rzeką Bzurą w guberni piotrkowskiej, w powiecie łódzkim. Osadnictwo od czasów przedhistorycznych, prawa miejskie według Karty Magdeburskiej od roku 1420. Całkowicie zniszczone podczas pierwszej wojny szwedzkiej, następnie odbudowane. Szczególny wzrost miasta od momentu założenia pierwszych fabryk. Obecna populacja wynosi 11 000 osób.

{fot. str. 21: wejście do ogrodów miejskich Henryka Sznekiewicza}


{22}


{str. 22-27 – wersja jidysz stron 17-21 (por. przypis 3 i 4}

{fot. str. 21: ratusz i Stary Rynek}


Historia Żydów w Zgierzu do 1862

błog. pamięci Wolf-Jasni


{28}

Najdawniejsza historia miasta i jego rozwój

Jeśli chodzi o historyczny rozwój ośrodków ekonomicznych znajdujących się w włókienniczym regionie łódzkim, Zgierz był jednym z najstarszych polskich osiedli, o wiele starszym niż stolica regionu – Łódź.

Nie wiadomo, kiedy Zgierz zmienił się z osiedla w miasto i jaką rolę odgrywał w pierwszym stuleciu królestwa polskiego. Ślady najstarszego osadnictwa w mieście znaleziono w XIX wieku w piaszczystej ziemi wzdłuż drogi do Konstantynowa: krzemienne noże i strzały pochodzące z wczesnej epoki, kiedy mieszkańcy terenów mających kiedyś wejść w skład królestwa polskiego nie znali metalu. Na tym samym obszarze znaleziono okopy. Znajdują się one w południowo zachodniej części miasta; dziś nazywane są „okopami szwedzkimi”.

Te archeologiczne znaleziska, choć niezbyt jasno, mówią o początkach osiedla, które później przyjęło nazwę Zgierz. Nie wiemy, skąd ta nazwa. W starych dokumentach miasto nazywane jest „Zguyr”, „Sguir”, „Segey” i 'Shegrz”.

Pierwszy dokument wspominający o osadnictwie w Zgierzu informuje nas, że w roku 1231, w Wielkanoc[5], przybyły następujące osoby: Konrad książę mazowiecki, wielki polski książę Władysław Odonic, biskup włocławski Michał i inni. Dekretem Kazimierza księcia Łęczycy i Kujaw wydanym w Zgierzu w 1248 roku miasto ma przekazywać podatki kościołowi wąchockiemu, który będzie je następnie oddawał księciu Władysławowi Łokietkowi. W drodze wymiany ziemi Zgierz stał się miastem książęcym. W roku 1345 książę Łęczycy i Dobrzynia Władysław [Łokietek] uczynił Zgierz centrum lokalnej administracji (stolicą województwa). Należały do niego: dwa młyny ze stawami, pastwiska, łąki, lasy, pasieki itp. Wiadomo też, że już wtedy byli w Zgierzu rzemieślnicy, bowiem ten sam dokument określa wysokość nałożonych na nich podatków.

Późniejsze dokumenty, z 1388 i 1391, opisują spory między mieszkańcami Zgierza i okolicznymi wieśniakami. Rozsądzane były one przez sąd w Łęczycy.

Polski król Aleksander (1501-26), uprzedni Wielki Książę Litewski, uznał Zgierz za osiedle miejskie i przyznał mu prawo do jednego jarmarku w roku i cotygodniowego targu, co zamieniło Zgierz w ekonomiczne centrum regionu. Łódź była wówczas małym miasteczkiem i nie pojawia się w żadnych dokumentach.

W latach późniejszych Zgierz umocnił się na pozycji miasta. Księgi podatkowe pokazują, że w roku 1576 było tu 17 rzemieślników, 3 gospody, 3 gorzelnie, 6 kupców i parę folwarków.

Spis ludnościowy z 1661 roku wskazuje, że miasto miało wtedy 10 domów[6], 3 browary i 2 szewców. Z 21 garncarzy pozostał tylko jeden, pracujący dla dworu. Z powodu wojen i kryzysów handel prawie zupełnie upadł i tradycja trzech jarmarków rocznie została przerwana. Pozostał tylko jeden dzień targowy w roku. Wiemy także, że mieszkańcy Zgierza większość podatków płacili w naturze, choć mogli je płacić w gotówce. W dalszym ciągu do miasta należało kilka folwarków.

Mniej więcej 100 lat później, w roku 1765, Zgierz miał już 56 domów i większą liczbę rzemieślników: 7 garncarzy, 6 szewców, 5 bednarzy, 13 kołodziejów, 6 stolarzy i innych.

Spis ludności (lustracja) z roku 1789 odnotowuje 65 domów i tę samą liczbę rzemieślników, co w roku 1765. Do końca XVIII w. nie zaszły w mieście większe zmiany.


{29}

Kiedy Żydzi osiedlili się w Zgierzu?

Według Slavonic Geographical Dictionary nr 14, t.164 zatytułowany „Zgierz”, opublikowanego w Warszawie w roku 1894 Zgierz w roku 1807 miał 500 mieszkańców. Nie wspomina się o żadnych Żydach. Zgierz był wtedy stolicą powiatu. W granicach powiatu zgierskiego znajdowała się też Łódź, którą zamieszkiwały 434 osoby, w tym 58 Żydów. Trudno zrozumieć, dlaczego w ostatnich dwóch dekadach XVIII wieku Żydzi żyli już w miasteczku Łodzi, a nie było ich w Zgierzu, który od stuleci był ośrodkiem miejskim. Musimy przyjąć, że pośród rzemieślników wspomnianych w lustracjach z lat 1765 i 1789 było kilku Żydów. Pierwsza wzmianka o Żydach w Zgierzu pojawia się w dokumencie z lutego 1822, zawierającym deklarację starszych społeczności żydowskiej – Lejzera Moszkowicza i Mosze Goldberga – dotyczącą praw i przywilejów Żydów żyjących w Zgierzu a skierowaną do komisarza obwodu łęczyckiego adiunkta [Józefa] Zawadzkiego [3*].

Żydzi odpowiedzieli Zawadzkiemu co następuje: „Odkąd pamiętamy, jeszcze w czasach władzy polskiej, w Zgierzu żyło pięć albo sześć rodzin żydowskich. Podczas rządów pruskich przybyły kolejne. Każdy starozakonny starał się jakoś zarobić na życie. Ponieważ w mieście nie było wtedy przedsiębiorców ani rzemieślników, takich jak krawcy itd., nowo przybyli starozakonni zwrócili się do władz miasta, tzn. do burmistrza z prośbą o pozwolenie im na podjęcie zajęcia w mieście. Po negocjacjach z mieszkańcami, którzy zezwolili Żydom na osiedlenie się, podpisano formalny akt migracji. Żydzi otrzymali także prawo do posiadania majątku”.

Pierwsze oficjalne dokumenty miasta Zgierza, w których wspomina się o Żydach, pochodzą z roku 1813. Są to listy podprefekta powiatu zgierskiego i burmistrza Zgierza dotyczące prawa starozakonnych do kupowania tu domów. W pierwszym liście z 10 maja 1813 podprefekt pisze: „stosownie do zarządzenia wszechmocnego, jaśnie oświeconego prefekta [departamentu warszawskiego – Z.G.] dostarczonego mi 28 kwietnia, a popartego zarządzeniem z ministerstwa odpowiedzialnego za te sprawy zawierającym dyrektywy formalizowania protokołów starozakonnych, którzy życzą sobie posiadać ziemię w mieście, dzielę je w następujący sposób…” – tu następują wspomniane dyrektywy. i dalej: „Czcigodni burmistrzowie miast poświadczają, że protokoły będą zastosowane w przypadku powstania odpowiedniej okoliczności”.

Dokument (niepodpisany) z 10 maja 1813 odnosi się do początków działalności polskich władz w Warszawie w kierunku ustanowienia praw Żydów mieszkających w polskich miastach. W drugim liście, z października tego samego roku, przedstawiciel dyrekcji skarbowej Łęczycy oświadcza burmistrzowi Zgierza, że podejmie wysiłki ku wyśledzeniu, którzy starozakonni mają odpowiednie kontrakty i umowy. Oznacza to, że ktoś musiał sprzedawać Żydom ziemię i domy. O takich transakcjach w ciągu 48 godzin należało zameldować podprefektowi, a następnie prefektowi.

Do ograniczenia praw żydowskich mieszkańców przyczynił się m. in lokalny ksiądz, który przed wystąpił przed podprefektem z oskarżeniem przeciw obywatelowi Skilskiemu, chcącemu wynająć swój dom Żydowi. Wyżej wspomniany dom znajdował się „w bezpośredniej bliskości kościoła, zaraz obok wielkiego ołtarza”.

Podprefekt pisząc o tym do zgierskiego magistratu zaznaczył, że jest to przeciwko monarchii i przeciwko religii i zażądał od magistratu surowego zakazu osiedlania się w mieście bez zgody rządu.

We wrześniu tego samego roku przedstawiciel burmistrza Zgierza wystosował do dyrekcji skarbowej w Łęczycy [4*] prośbę o zatwierdzenie aktu sprzedaży domu należącego do mieszczanina Jana Hejny starozakonnemu Rafaelowi Dobrzyńskiemu[7].

W późniejszych dokumentach nie wspomina się, czy kupno domu przez Rafaela Dobrzyńskiego rzeczywiście doszło do skutku, ale był to pierwszy dokument dotyczący kupna domu przez zgierskiego Żyda. Ta transakcja, z pewnością nie pierwsza, była początkiem sporu o prawa Żydów do osiedlania się w Zgierzu. Podobny spór wybuchł w Łodzi, gdzie mieszkało 58 Żydów (13,4% populacji).

W późniejszych latach spór narasta. Kongres Wiedeński (1815), który ustanowił nowy porządek w Europie po upadku Napoleona zlikwidował Księstwo Warszawskie i stworzył Królestwo Polskie, potem nazywane Kongresówką, mające pozory autonomii pod carską władzą. Rząd Królestwa (Rada Administracyjna) powstał w Warszawie, pod auspicjami cara Aleksandra I. W nowej polskiej konstytucji znalazł się paragraf stwierdzający: „Izraelici mają wszelkie prawa obywatelskie, co potwierdza obecne Zgromadzenie. Prawo ma umożliwić Żydom pełne uczestnictwo w życiu obywatelskim”

Opierając się na tym punkcie Komisja Naprawy [5*] założona w Warszawie w 1815 roku pod przewodnictwem liberalnego polskiego księcia Adama Czartoryskiego zaczęła pracować dla „naprawy” życia Żydów w Polsce Kongresowej. Po długich dyskusjach komisja osiągnęła konsensus z antysemitami księdza Staszica i wrogimi Żydom środowiskami reżymu carskiego. „Naprawa” umożliwiła zakładanie gett w polskich miastach.

Wspomniane wyżej wrogie Żydom siły zaczęły swoją działalność listem do władz w Warszawie z 5 listopada 1816 roku sugerującym policzenie Żydów żyjących w polskich miastach. Wysłano także list do prezesów komisji wojewódzkich, których poproszono o zlecenie obliczeń poszczególnym komisarzom. Komisarz obwodu łęczyckiego przedłożył burmistrzowi Zgierza następującą pisemną prośbę: „W odniesieniu do ostatniego zarządzenia czcigodnego prezesa Komisji Województwa Mazowieckiego nakazuje się burmistrzowi Zgierza sporządzenie w ciągu czterech dni listy starozakonnych mieszkających w rejonie rynku miasta Zgierza. Lista musi zawierać następujące dane:

  1. numer domu;
  2. nazwisko i imię właściciela;
  3. datę umowy najmu;
  4. datę wygaśnięcia aktualnej umowy;
  5. liczbę pomieszczeń w domu i tereny dzierżawione przez starozakonnego;
  6. opis, jaki mieszkaniec czyni użytek z wynajmowanej przestrzeni i jak wykorzystuje każdy pokój.
Rezultaty obliczeń są oczekiwane w komisji obwodowej

Łęczyca, 5 listopada 1816

Ten list do burmistrza Zgierza, zgodnie z polskimi obyczajami urzędowymi tego czasu przetłumaczony na jidysz, pokazuje jasno, że pierwsi Żydzi przybyli, aby osiąść w mieście, które, podobnie jak Łódź, stawało się centrum pracy, biznesu i handlu. Z listu wynika, że: po pierwsze – Żydzi mieszkali w Zgierzu już w roku 1816 i po drugie – podobnie jak w Łodzi i innych miastach Kongresówki, ówczesne władze polskie podjęły działania zmierzające ku odsunięciu Żydów od rynku, który był najważniejszym, najruchliwszym punktem w mieście. Mieli oni zostać zepchnięci do getta, określanego jako „dystrykt żydowski”.

Widać także, że niektóre żydowskie rodziny w Zgierzu, tak jak i w innych miastach, toczyły wspieraną przez prawo walkę przeciw wyrzucaniu ich do getta. Dwa lata później, w październiku 1818 roku komisarz obwodu łęczyckiego zwrócił się do burmistrza Zgierza z żądaniem „przeniesienia przywilejów miasta w celu założenia oddzielnej dzielnicy żydowskiej”. Ten list mówi o „przywilejach” dotyczących niektórych starych miast w Polsce, gdzie polscy królowie i książęta nie pozwalali Żydom na osiedlanie się w ich granicach albo zamykali ich we własnych sąsiedztwach tworząc żydowskie dystrykty.


« Previous Page Table of Contents Next Page »



  1. fragment Tory nakazujący spisanie historii bitwy z Amalekitami tak, aby naród żydowski jej nie zapomniał Return
  2. żydowskie słowo „Luftmenschen”, trudne do przetłumaczenia. Dosłownie oznacza „ludzie powietrza”. Odnosi się do ludzi nie mających określonego zatrudnienia, zwykle z powodu posiadania niezależnych środków finansowych Return
  3. w wersji jidysz znajduje się w tym miejscu następujący przypis: „Książka „Miasta polskie w Tysiącleciu” kompletnie pomija rolę ludności żydowskiej w rozwoju miasta. Nawet tragiczne wydarzenia prowadzące do zagłady Żydów w latach okupacji hitlerowskiej są tu zaledwie wspomniane. Jest to podejście typowe dla większości publikacji, jakie pojawiły się we Wschodniej Europie po 2 wojnie światowej (przypis wydawcy) Return
  4. ten i następny paragraf zostały pominięte w wersji hebrajskiej, która, jak mi się wydaje, jest tłumaczeniem z jidysz. Te dwa paragrafy traktują o historii powojennej Zgierza. Możliwe, że tłumacz hebrajski uważał, że podają one nieprawdę i uczynienie bodaj wzmianki o powojennym rozwoju miasta odczuwał jako hańbiące? Return
  5. co ciekawe, użyto w tym dokumencie określenia „chrześcijańska Pascha” Return
  6. liczba ta wydaje się bardzo mała; należy podejrzewać, że chodzi tu o domy wielorodzinne, których właściciele zarabiają na wynajmie mieszkań. Return
  7. w tym miejscu w tekście hebrajskim przypis: „Rafael Dobrzyński był ojcem późniejszego czcigodnego admora reb Abrahamełe z Czekanowa, założyciela strykowskiej dynastii rabinów. Po śmierci ojca przyjął on imię Roda albo Rafaelowa. Więcej na ten temat w artykule o dynastii strykowskiej w rozdziale o osobistościach”. W artykule o dynastii strykowskiej w rozdziale o osobistościach czytamy, że reb Abrahamełe przyjął nazwisko teścia – Landau. Roda Rafaelowa Dobrzyńska była żoną Rafaela i matką reb Abrahamełe (przyp. tłumacza – Z.G.). Return


  1*   w wersji angielskiej – „Zgierz Yizkor Book”. Hebrajskie słowo „jizkor” oznacza „Oby wspominał [Bóg duszę]”. Są to początkowe słowa modlitwy za zmarłych i męczenników za wiarę (przyp. tłumacza – Z.G.) Return
  2*   w 1829 roku Zgierz otrzymał prawa i przywileje miasta wojewódzkiego (przyp. tłumacza – Z.G.) Return
  3*   Józef Zawadzki został komisarzem obwodu łęczyckiego dopiero w roku 1824 (przyp. tłumacza – Z.G.) Return
  4*   nie jestem zupełnie pewna, czy chodzi tu o dyrekcję skarbową, czy o władze powiatu – tekst angielski jest tu niejasny (przyp. tłumacza – Z.G.) Return
  5*   prawdopodobnie chodzi o Rząd Tymczasowy powołany 20.VI 1815 r (jeszcze przed przyjęciem konstytucji i ustanowieniem Rady Administracyjnej) pod przewodnictwem Lanskoja, którego zastępcą był książę Adam Czartoryski (przyp. tłumacza – Z.G.) Return


This material is made available by JewishGen, Inc. and the Yizkor Book Project for the purpose of
fulfilling our mission of disseminating information about the Holocaust and destroyed Jewish communities.
This material may not be copied, sold or bartered without JewishGen, Inc.'s permission. Rights may be reserved by the copyright holder.


JewishGen, Inc. makes no representations regarding the accuracy of the translation. The reader may wish to refer to the original material for verification.
JewishGen is not responsible for inaccuracies or omissions in the original work and cannot rewrite or edit the text to correct inaccuracies and/or omissions.
Our mission is to produce a translation of the original work and we cannot verify the accuracy of statements or alter facts cited.

  Zgierz, Poland     Yizkor Book Project     JewishGen Home Page


Yizkor Book Director, Lance Ackerfeld
This web page created by Osnat Ramaty

Copyright © 1999-2019 by JewishGen, Inc.
Updated 28 Mar 2007 by MGH