« Previous Page Table of Contents Next Page »

{379}

Błogosławionej pamięci reb Abraham Jakub Weisenfeld
Lew społeczności zgierskich maskilów

I.A.M.
Przełożył: Doubi Swarc i Emanuel Frankel
Opracował Jerrold Landau

Za: P.H. Wejnsztejn: „Korespondencja pomiędzy reb A.I. Weisenfeldem, Sz.I.R., Mizesem, Sz.Z.Ch.H., Kellerem, Zwiefelem, Jaffą i innymi” (Kraków 5660/ 1900) oraz inne źródła

Reb Abraham Izaak Weisenfeld, jeden z filarów życia duchowego Zgierza w 18. stuleciu, urodził się w Krakowie w roku 5689 (1829) czystym i prawym rodzicom, uczciwym wobec Boga i ludzi. Ojciec jego Simcha Mosze, człowiek uczony i rzetelny kupiec, zarabiał na utrzymanie rodziny z niemałym trudem, ale zawsze jak najuczciwiej. Mimo trosk życia codziennego dokładał wszelkich starań, by wychować syna w Torze i wierze. W wieku lat dwunastu chłopiec studiował u wielkiej mądrości rabina reb Lejbisza (reb Joselesa Bleichera), który uczył również dzieci gaona reb Berisza Meiselsa, głowy sądu rabinackiego. Dwa lata później, będąc uczniem reb Mordechaja Blateiza, zięcia rabbiego i gaona reb Szlomo Ha-Kohena Bertrama głowy sądu rabinackiego Szkucina, a później Krakowa, celował w Talmudzie i komentarzach, dydaktyce i wywodach, tak że we wszystkich zakątkach miasta mówiono o nim jako o geniuszu wielkiego ducha. W wieku osiemnastu lat oprócz zwykłych przedmiotów religijnych zaczął studiować także obce języki i nauki przyrodnicze jak wszyscy maskile tej generacji, których wewnętrzne pragnienie wiedzy pchało w kierunku ksiąg, choć ścieżka nauki najeżona była przeszkodami stawianymi przez zelotów i tradycjonalistów.

Reb A.I.Weisenfeld zagłębiał się więc w mądrości Izraela, Talmudu, midraszów, żydowskiego folkloru, pism, religii, filozofii i historii ludu żydowskiego oraz jego wybitnych osobowości. Przez kilka lat studiował u wielkiego uczonego błogosławionej pamięci reb Izaaka Mizesa, z którego pomocą zapuszczał się w najsubtelniejsze dziedziny ducha.

Oczywiście, zeloci uważali go za tego, który „spojrzał i poniósl szkodę” [1] i wszelkimi sposobami starali się doprowadzić do jego ekskomunikacji. Weisenfeld został wezwany przed sąd gaona reb Berisza Meiselsa. Ten, znając czystość serca i prostotę reb A.I., zaprosił go do swojego sądu, aby ukoić gniew zelotów. Mówił do niego łagodnie i umacniał jego serce, by był raczej jednym z tych, którzy z pokorą przyjmują szyderstwo, aniżeli tym, który szydzi, wielu bowiem maskilów nie chciało siedzieć bezczynnie i na obrazę odpowiadało przekleństwami.

Już w młodości Weisenfeld wymieniał listy z gaonem reb Cwi Chajesem i innymi gigantami ducha. Kiedy do serc maskilów zaczął się zakradać nieczysty duch, tak, że zaczęli oni zagrażać jedności judaizmu i rozgłaszać znaczenia Tory niezgodne z prawem żydowskim oczerniając przez to oblicze żydowskiej tradycji, Weisenfeld wypowiedział wojnę religijną [2] przeciw „niszczycielom i wywrotowcom”. Przeprowadził także ostrą walkę przeciw chasydom knującym spisek mający doprowadzić do usunięcia gaona Meiselsa z krzesła rabina i zastąpienia go kimś spośród siebie, kto nie dorastał rabinowi do pięt.

W roku 5620 (1860) Weisenfeld ożenił się z inteligentną dziewczyną ze Zgierza. Była ona jedynaczką z szanowanej rodziny, biegłej w sprawach Tory. Ojciec jej, reb Józef Lejzer Weiland, był człowiekiem szlachetnym i wielkodusznym, który znał Księgę, a ponadto był uczciwym kupcem.

W dniu ślubu jego przyjaciele i znajomi, wybitne osobistości z bliska i z daleka, uczciły go śpiewem i podarunkami. Rabbi Mizes podarował mu książkę Ramchala [3] „Leszorim tehilla” („Pochwała uczciwych”), ponieważ dzieło to korespondowało z utworem, jaki sam skomponował na cześć małżeństwa przyjaciela. Na stronie tytułowej Mizes napisał następującą dedykację: „Mojemu drogiemu, mądremu i bogatemu pełnią przyjacielowi, reb Abrahamowi Jakubowi Weisenfeldowi, oby światło jego świeciło. Bóg nie obdarzył mnie podobnymi darami, a mój talent poetycki odstąpił mnie, kiedy chciałem przygotować dla ciebie te smakowite kąski, które sam tak lubię; ale teraz, kiedy dusza moja zbliża się do dnia twego ślubu i radości twego serca, obiecałem ci ten wiersz jako wieczną pamiątkę; niech ten wiersz będzie niczym pieśń moich ust, bo zasługujesz na pochwałę i hołd. Niech wszystko układa się dla ciebie jak najlepiej przez wszystkie dni twojego życia. Dla twojej duszy od mojej, duszy przyjaciela, który darzy cię głębokim szacunkiem, Izaak Ha-Kohen Mizes, Kraków, sobota wieczór, pierwszego dnia miesiąca Bul [4] 5660”.

Reb Nachman Keller z Tarnowa dał mu w prezencie „Przewodnik błądzących w czasie” Ranaka [5]. Na okładce tej książki napisał skomponowany przez siebie z okazji dnia ślubu Weisenfelda wiersz. Przytoczymy tu kilka strof:

A.
Ty, przyjacielu, nie jesteś „Błądzącym w czasie”,
Gdy ja daruję ci dziś ten „Przewodnik”;
W tej mglistej krainie oczy twe są zawsze otwarte
Na jasne światło i dzieła rozumu.

B.
Zaprawdę, wśród tylu błądzących i ślepych ty masz jasny umysł,
Pomiędzy chromymi idziesz prostą drogą;
Gdy głupota i kłamstwo zerwą się do lotu
Mędrzec zamilczy – bo nikt go nie słucha!
---------------------
------- I tak, przyjacielu, co zawsze
Silnym swym ramieniem bronisz prawdy
Czas nadszedł dla ciebie, byś dom swój zbudował,
Byś stał przy swej żonie, którą w dobrej wierze poślubiłeś;


Spójrz w ten „Przewodnik” i uzbrój się w siłę!
Bo mąż ten, Krochmal, znał znoje i gniew,
A duch w nim nie spoczął, noc mu zajaśniała,
By mógł pracować nad swym dziełem – i ty tak uczyń, przy całej swej sile!

Czyń tak, a doczekasz nagrody, bo Bóg ci pomoże
I pobłogosławi szlachetnego męża w dzień jego zaślubin;
Niech żona twoja będzie w twym domu jak winna latorośl
A anieli Boga niech śpiewają: „Niech będzie błogosławiony!”

Po ślubie Weisenfeld osiadł w Zgierzu i z żoną u boku prowadził życie pełne pokoju i czci. Teściowa jego, starsza już wdowa, przekazała mu swą aptekę, a także dochody ze swego murowanego domu, wcale zresztą niemałe. Założywszy dom w Zgierzu, małym wówczas miasteczku, gdzie duch oświecenia jeszcze nie zaświecił, tęsknił za Krakowem i krakowianami, za bliskimi mu duchowo i ideowo uczonymi i rabinami. Pocieszał się wymianą listów z pozostałymi w domu przyjaciółmi, póki nie przyzwyczaił się do nowego miejsca i nie zawiązał nowych przyjaźni wśród grupy ludzi Tory i myśli, którzy pozostali mu wierni do końca życia. Pogodził się nawet z ortodoksyjnymi chasydami, którzy cenili go jako uczonego i maskila wiernego Bogu i mądrości.

Ówczesny rabin Zgierza, gaon błogosławionej pamięci reb Szalom Cwi Ha-Kohen, uczeń reb Bunema z Przysuchy, głowa dużej jesziwy kształcącej wielu rabinów, był mu bratem i przyjacielem. Przyjaźń ta trwała przez siedemnaście lat, aż do jego śmierci, co widać w ich korespondencji, ale także w eulogii, jaką Weisenfeld napisał o rabinie w Ha-Cofe LeHamagid (t.2 r.21).

Podróżując po Niemczech Weisenfeld poznał największych mędrców Zachodu, w tym Frankla i Graetza [6]. W rozmowie z Graetzem wytknął mu pewne nieścisłości w odniesieniu do różnych żydowskich uczonych. Graetz podziękował mu i przyrzekł naprawić błędy.

Weisenfeld zapracował sobie na przyjaźń i koleżeństwo takich uczonych i pisarzy jak Zwiefel, Reifman, Fein, Frischman, Sokołów, Izrael Jaffa i inni. Pisano o nim: „Reb A.I.Weisenfeld jest jak człowiek, który wyszedł na pole ze skrzynką; znalazł jęczmień i włożył do skrzynki; znalazł pszenicę i znów włożył do skrzynki, podobnie jak groch i fasolę, a kiedy wrócił do domu, posortował wszystko według gatunku. Tak właśnie Weisendeld wyszedł na pole literatury, znalazł słowo Tory i zapamiętał je, znalazł słowo wiedzy świeckiej i pokochał je, tak samo z midraszami i nauką. Kiedy ktoś go odwiedził, oddzielał jeden gatunek od drugiego i rozmawiał o Torze z osobą zorientowaną w Torze, o mądrości z maskilem, o nauce z uczonym. Umysł jego był szeroki i bystry, a mowa przyjemna i subtelna. Duch jego był duchem mądrości itd.”.

W swojej eulogii dla Weisenfelda („Ha-Cefira, nr 272 z roku 1897) Nachum Sokołów powiedział: „Są mędrcy, którzy wolą, by ludzie nie znali ich osobiście, ale by raczej czytali ich pisma. Są też tacy, którzy wolą, by raczej znano ich tylko osobiście. Do takich wyjątków należał Weisenfeld. Ci, którzy go znali, widzieli w nim symbol postępowego maskila, skarbiec wiedzy i informacji, żywy pomnik ery świetności haskali w Galicji, pomnik wyrosły z czcigodnego krzesła Ranaka, Gszira [7] i im podobnych. Ci, którzy go znali, nie tylko darzyli go ogromnym szacunkiem, ale także kochali gorącą miłością, za jego kompetencję, wiedzę i myśl, ale i za szlachetność jego charakteru, piękno duszy i czystość ducha, które rozgrzewały serca wszystkich jemu bliskich. Kochał Torę, literaturę i hebrajszczyznę z żarem, wiarą, entuzjazmem i uczuciem – jeden z ostatnich członków tamtego pokolenia mędrców galicyjskich, jeden z „dawnych”, tych, którzy podnieśli sztadar haskali w Galicji”.

Weisenfeld mieszkał w Zgierzu przez trzydzieści trzy lata, póki nie został zmuszony do wyjazdu. Wrócił do rodzinnego Krakowa. Nałożone na niego wygnanie niezmiernie mu ciążyło i ze smutkiem pozostawiał przyjaciół, którzy „lgnęli do niego jak płomień do węgla”, choć wielu z nich odwiedziło go później w Krakowie, by go jeszcze raz zobaczyć. Także wybitne osobowości Krakowa, zarówno ci zorientowani na Torę jak i maskile, starzy i młodzi, codziennie pukali do jego drzwi.

11 kislew 5658 (1897), w 69 roku życia, został powołany przed sąd niebieski. Na nagrobku jego wyryto następujace słowa:

Szlachetny człowiek tu spoczywa
Wielki uczony potężnego ducha
Z pokorą, wiedzą i bojaźnią Nieba
Podążał zawsze tylko ścieżką wiary
Pragnieniem jego zawsze była Tora
Dzień i noc tylko o niej mówił i ona była jego celem
Rankiem, wieczorem mędrcy w jego domu,
Twarze ich zbladły w dzień jego śmierci
Mędrcy zamilkli, chóry oniemiały!


{383}

Błogosławionej pamięci reb Towia Lipszyc

W. P.
Przełożyli Doubi Swarc i Emanuel Frankel
Opracował Jerrold Landau

{Fot. str. 383, niepodpisana: Towia Lipszyc}

Jednym z luminarzy miasta Zgierza był błogosławionej pamięci reb Towia Lipszyc. Urodził się w roku 1843 w Siadi na kowieńszczyznie. Studiował w jesziwie w Telcu, gdzie górował nad wszystkimi bystrością. Był także uczniem rabina Sirvintdai, rabbiego Cwi Szapiry, przezywanego „Szalonym Herszelem”, ponieważ pochłaniała go matematyka i astronomia. Później znany był raczej jako Profesor Herman Szpiro z Uniwersytetu w Heidelbergu, jeden z założycieli i dyrektorów Żydowskiego Funduszu Narodowego.

Reb Towia Lipszyc przybył do Zgierza około roku 1868. Poeta Jakub Kahan pisze w swych wspomnieniach („Netiw Chajaj – „Ścieżki mojego życia” w Ha-Boker), że w młodości był blisko z reb Towią Lipszycem, który obdarzał go miłością i wciągnął do kręgu swych przyjaciół.

Według pamiętników poety, reb Towia Lipszyc uważany był za głowę zgierskich maskilów po wyjeździe pana Weisenfelda w roku 5653 (1893). Poza wybitną wiedzą na temat źródeł kultury hebrajskiej mógł się także pochwalić znajomością języka niemieckiego. Był w kontakcie z niemieckimi klasycystami i filozofami. Prowadził głębokie studia nad literaturą jidysz, religijną i świecką, a także nad korzeniami języków semickich. Publikował w Ha-Melic Zederbauma, a także w Ha-Cefirze. W periodykach tych ukazało się wiele jego artykułów. Poza tym korespondował z różnymi wybitnymi osobowościami i pisarzami takimi jak J.L.Gordon, Perec Smolenskin, Harkawi, Dr Feilchenfeld z Poznania, profesor Hildesheimer [8] , Mordechaj syn Hillela Ha-Kohena, Zalman Lebuntin i inni. Zasiadał również w odeskim komitecie Chowewej Syjon i był pierwszym przewodniczącym Organizacji Syjonistycznej w Zgierzu.

Reb Towia Lipszyc pozostawił swój bogaty i zróżnicowany księgozbiór, w większej części składający się z dzieł na temat judaizmu i mądrości Izraela, Bibiotece Narodowej Izraela. Przewieziono go do Kraju wkrótce po pierwszej wojnie światowej.


{387}

Reb Towia Lipszyc

Arie Lipszyc

Przełożyli: Doubi Szwarc i Emanuel Frankel
Opracował: Jerrold Landau

Reb Towia Lipszyc urodził się w miejscowości Siady na Litwie w roku 1849. W Zgierzu mieszkał przez siedemdziesiąt lat. Zmarł w roku 1916, gdy miasto znajdowało się pod niemiecką okupacją. Podczas studiów w jesziwie w Telszach wyróżniał się swym ostrym, analitycznym umysłem. Wkrótce został uczniem rabina Szyrwint, reb Herszela Szapiry (nazywano go Szalonym Herszelem, ponieważ był całkowicie pogrążony w studiach matematycznych i astronomicznych; był to późniejszy profesor Szpiro z Heidelbergu, twórca Żydowskiego Funduszu Narodowego).

Lipszyc z zamiłowaniem oddawał się studiom hebrajskiej literatury i języka. Interesował się także literaturą jidysz, światową oraz różnego rodzaju literaturą religijną. Biegle władając językiem niemieckim, studiował odpowiednie prace na temat judaizmu i języków semickich.

Współpracował także z „Ha-Melic” Zederbauma i „Ha-Cefirą” Chaima Zeliga Słonimskiego i Nachuma Sokołowa. Utrzymywał szeroką korespondencję z takimi osobowościami jak Izaak Lejb Gordon, Smoleńskin, Zederbaum, Harkawi, Dr Feilchenfeld z Poznania (twórca żydowskich zbiorów pamiętnikarskich), profesor Hildesheimer, Mordechaj syn Hillela HaKohena, Zalman Lewontin (pierwszy dyrektor Banku Palestyny).

Lipszyc był także członkiem Komitetu Odeskiego Chowewej Syjon i pierwszym przewodniczącym Organizacji Syjonistycznej w Zgierzu.

Swój ogromny i zróżnicowany księgozbiór składający się przede wszystkim z dzieł na temat judaizmu i mądrości Izraela reb Towia Lipszyc pozostawił Bibliotece Narodowej w Jerozolimie, dokąd przewieziono ją wkrótce po pierwszej wojnie światowej.


{388}

Błogosławionej pamięci pisarz i poeta Dawid Friszman

I. A. M.

Przełożyli: Doubi Swarc i Emanuel Frankel
Opracował: Jerrold Landau

O nauczycielach i wychowawcach tamtej generacji

{Fot. str. 388, niepodpisana: Dawid Friszman}

„Głęboko w sercu
jest kraj Ofiru[9]
Gdzie żyją skarby ze złota;
Są tam diamenty i są szmaragdy
Wspomnienia z czasów młodości”

(Z wiersza „Ofir”)

Zgierz był nie tylko miastem rabinów i uczonych. Wydał i wychował także wielkich pisarzy, mężów o uznanej renomie, którzy położyli fundamenty pod rozwój nowoczesnej hebrajskiej literatury i filozofii. Między nimi był także Dawid Friszman.

Friszman urodził się w Zgierzu 5 dnia tewet 5620 (31 grudnia 1859 roku). Ojciec jego, reb Szaul, kupiec i uczony, znany był jako osoba „tęgiego i bystrego umysłu”. Matkę Friszmana, Fredę Bejlę, opisuje się jako inteligentną kobietę o poetyckiej duszy. Wśród krewnych Friszmana ze strony matki byli znani artyści i rzeźbiarze, tacy jak Henryk Glicensztejn i Szmul Hirszenberg (artysta narodowy, także nauczyciel w „Becalel [10] ” w Jerozolimie). Rodzice Dawida wyjechali ze Zgierza, kiedy był on jeszcze małym chłopcem i przenieśli się do pobliskiej Łodzi, gdzie mogli szerzej rozwinąć skrzydła tak na polu biznesu jak i haskali. Później wysłano Dawida do Zgierza na naukę Tory, Talmudu i prawa żydowskiego u błogosławionej pamięci sędziego reb Mosze Benneta. Tam towarzyszem jego w samokształceniu i dążeniu do duchowego rozwoju został Izucher Szwarc.

W dzieciństwie wypełniał przykazania z wyjątkową drobiazgowością i chciwie chłonął Torę w chederze od mełameda, a także w zgierskim bejt ha-midraszu. Guwernantka uczyła go języków europejskich i dobrych manier wymaganych w kręgach postępowych. Dawid był bardzo pilnym uczniem. Miał świetną pamięć i był niezwykle pojętny. Z natury cichy i spokojny, zamknięty w sobie i skupiony, był zawsze pogrążony w myślach, wizjach i marzeniach. We wczesnej młodości zgłębiał znaczenie modlitwy i kontemplacji jako środka wiodącego do odkupienia. Porywały go cudowne opowiastki, jak i historie z morałem i kabała. Tak w jego płodnym umyśle zasiane zostały pierwsze nasiona, z których wyrosnąć miały dzieła prozy i poezji.

Już jako młody chłopak pisał wiersze, opowiastki i atykuły, nie tylko po hebrajsku ale i po niemiecku, a także tłumaczył z jednego języka na drugi. Bardzo wcześnie przetłumaczył pierwszą część „Ajit cawua” („Kolorowego ołówka” [11] ) Mapu na niemiecki oraz „Hrabiego Monte Christo” Dumasa na hebrajski. Pierwszym jego dziełem, które zdobyło sobie niejakie uznanie, był „Ha-More Cedek” („Prawy nauczyciel”) Ha-Szara, wydrukowany w Ha-Szachar w roku 5638 (1878). Friszman twierdził, że opowieść ta została opublikowana, aby uczcić jego bar micwę. Jednak prawdziwym początkiem jego twórczej świetności było wydanie opowiadania „W Jom Kipur” w Ha-Boker Or” w roku 5641 (1881) wkrótce po opublikowaniu krótkiej satyry „Na koguta i kurę”.[12]

W roku 5673 (1913) pisarze hebrajscy święcili jubileusz trzydziestolecia jego pracy literackiej i z tej okazji wydano pełen zbiór pism Dawida Friszmana oraz wybór jego tłumaczeń w szesnastu tomach (wyd. Tuszija, Warszawa 5674). Cztery tomy utworów wybranych Friszmana wydano już wcześniej, w latach 5659 – 5672 (1899 – 1912). Później dodano „Pisma Nowe” w pięciu tomach (wyd. Sfiro, Warszawa 5671-5672/ 1911-1912).

W młodości pociągał Friszmana literacki styl maskilów owych czasów. Na rękopisie książki „Monte Christo” („Nakam Weszilem”) („Zemsta i zapłata”) Friszman pisze: „Ten świetny utwór jest dziełem wytwornego francuskiego pisarza, Alaksandra Dumasa, napisany pierwotnie w jego ojczystym języku uzyskał wielki rozgłos. Teraz jest tłumaczony na hebrajski przeze mnie, młodego człowieka Dawida Friszmana, który tu w Łodzi wzrasta w cieniu swych ojców (tom I), rok 5634/1874 (miał więc wtedy czternaście lat).

Na drugiej stronie rękopisu dodał dedykację dla rodziców:

„Słowa wdzięczności. Memu ojcu, księciu, mądremu, drogiemu, czcigodnemu i szlachetnemu, mężowi wiary, pięknego ducha, czystego serca, subtelnemu i wspaniałemu, mojemu ojcu Szaulowi Friszmanowi, oby światło jego świeciło. Mojej prawej i skromnej matce, mądrej, drogiej, czcigodnej księżniczce, oby była błogosławiona ponad wszystkie niewiasty w namiotach, ponieważ przewyższa je wszystkie, Fredzie Bejli, oby żyła długo. Od ich syna tłumacza” [13].

Lata nauki Friszmana w Zgierzu u sędziego reb Mosze Benneta pozostawiły w jego duszy niezatarte ślady. Widać to w wielu z jego utworów tak prozy jak i poezji. Zawsze widział przed sobą starego rabina, którego przywództwo kształtowało życie społeczności. Zgłębiał duchową substancję starców Tory w języku wypełnionym znakami i symbolami czci i satyry zarówno. Fragment jego wiersza, który tutaj cytuję, wskazuje, jak zgierskie wspomnienia Friszmana znalazły oddźwięk w jego duszy:

„…I znów sobie przypominam
Naukę naszych rabbich!
Miriady słonecznych pochodni, słup złotego ziarna,
Rzeźbione słupy światła z cudów cudnego świata,
Zejdźcie tu do nas przez okno i świećcie nad Gemarą,
Oświetlcie moje oblicze; w połowie na stronicę
A w połowie na mnie – gdy byłem młodym chłopakiem,
Siedzącym przed boskim stołem z leżącą na nim Gemarą.
I z jasnej chmury, która to się podnosi to znów opada
Jak kropla która to znika, to znów się pojawia
Owalnie rzeźbiona głowa owiana chmurą gęstych loków,
Złotych splotów iskier – czy to zstąpiła na mnie Boża Obecność?”


O młodzieńczej przyjaźni Friszmana z Izucherem Szwarcem dowiadujemy się z listu Izuchera Szwarca do pisarza pana Gecela Karsela w wigilię Paschy 5685 (1925), w którym przytacza on skierowany do siebie list Friszmana wraz z kilkoma jego wierszami napisanymi w wieku lat dwunastu:

„Aby pamiętać!
Nikczemni ludzie – pożarli mnie i napełnili trwogą
Zranili i prześladowali, a wszystko z zazdrości
Lub coś jeszcze gorszego, bo również mnie kochali,
W sercach ich nic tylko zło, gdy usta śpiewały dobro;
I cóż im ja uczyniłem, że tak mnie opadli?
Jeśli mnie kochali, czemu nienawidzili?
Strwożyli i wepchnęli w czeluść straszliwej paszczy
Bo zamknęli swe uszy na moje wołania; a może słyszeli?
Czy ty jesteś jednym z nich? –
Mój bracie! Nie proszę, byś kochał mą duszę
Nie proszę o przyjaźń ani o braterstwo
Lecz proszę, nie wyrządzaj mi zła i nie nienawidź
Nie zatapiaj suchego lądu morzem
Abym zatonął i abym upadł…

„Każdego dnia i na każdym miejscu, gdziekolwiek będziesz, wspominaj te słowa z głębi mojego serca i niech będą one świadectwem, że nie prosiłem o nic co nie byłoby zwykłym życiem i pamiętaj, że słowa te nie zrodziły się z obfitości dobra wokół mnie. Twój wierny przyjaciel.
D. Friszman”

Ten wylew uczuć mówi wiele o stanie ducha Friszmana i o gorzkim przeświadczeniu, że przyjaciele jego mają co innego w sercu, a co innego na języku; przeświadczenie to niewątpliwie wypływa z osobistych przeżyć. Friszman natomiast poszukiwał kompletnej wierności w przyjaźni, oddania i szczerej miłości.

W wyżej przytoczonym liście Szwarca czytamy także:

„Przysyłam ci również „Pieśń wina” napisaną przez zmarłego w roku 5631 lub 5632 (1872), kiedy był jeszcze bardzo młodym, mniej więcej dwunastoletnim chłopcem (Friszman urodził się w Zgierzu w roku 5620/ 1860, a nie, jak podają jego roczniki, w roku 5625 (1865). W tutejszym urzędzie znaleźć można świadectwo jego urodzenia z roku 1860)”

Dalej Izucher Szwarc pisze o rodzinie Friszmana:

„Z młodości pamiętam jego dziadka Awigdora Friszmana, czcigodnego obywatela naszego miasta, kupca i męża tory. Miał on obszerną bibliotekę ksiąg religijnych i naukowych. Uwielbiał wnuka, który był w pełni znaczenia tego słowa geniuszem. Dawid pilnie studiował Talmud wraz z komentarzami. Uczył się hebrajskiego w Łodzi u hebrajskiego nauczyciela maskila Cwi Goldsztejna z Piotrkowa, który również pisał poezje i przetłumaczył „Lehakat Haszodedim” („Bandę złoczyńców”) na hebrajski. Rodzice jego przeprowadzili się do Łodzi jeszcze przed jego bar micwą, ale posłali Dawida na naukę do zgierskiego sędziego, błogosławionej pamięci reb Mosze Benneta. Już wtedy czytał ze mną dzieła Schillera i Goethego.

Otrzymałem od niego wiele listów z Wrocławia, ale gdzieś się zapodziały i nie mogę ich znaleźć.

Z pozdrowieniem pokoju

Izucher Szwarc”

W roku 5680 (1920), roku wojny polsko – bolszewickiej, Friszman opuścił Rosję i wyjechał do Berlina. W połowie roku 5682 (1922) kamienie żółciowe i wątroba zaczęły mu dokuczać bardziej niż zwykle. Złożonego chorobą operowano go w miesiącu aw. Zmarł w Berlinie 10 aw i tam go pogrzebano.

Dzieło Friszmana zawiera w sobie kompletny świat hebrajskiej literatury. Pokolenia chłonęły jego poezję z duchową i estetyczną radością. Stała się ona tematem licznych książek i rozpraw naukowych na użytek badaczy jak i zwykłych czytelników.

W Zgierzu, gdzie darzono go wielkim szacunkiem, zdecydowano się uczcić rocznicę jego śmierci nadaniem jego imienia żydowskiej czytelni publicznej. Do ostatnich dni swego istnienia czytelnia ta nosiła imię „Żydowskiej Czytelni Publicznej imienia Dawida Friszmana”.

Naród jego zawsze będzie czcił jego pamięć.

Bogatą i różnorodną bibliografię życia i twórczości Dawida Friszmana znaleźć można w Leksykonie Literatury Hebrajskiej Gecela Karsela i w Leksykonie Literatury Żydowskiej Zalmana Reisina.

« Previous Page Table of Contents Next Page »



  1. odniesienie do historii talmudycznej o czterech rabinach, którzy „zajrzeli do sadu” (talmudyczny eufemizm dla regionów mistycznych). Rabbi Akiwa wyszedł cało, rabbi Elisza ben Awuja „poniósł szkodę” (został heretykiem), Szymon ben Zoma oszalał, a Szymon ben Azaj umarł. Tu określenie kogoś, kto został heretykiem. Return
  2. dosłownie „milchemet micwa” - „wojna nakazana”; w prawie żydowskim są sytuacje, kiedy wojna jest nakazana Return
  3. rabbi Mosze Luzzatto, znany 18-wieczny filozof Return
  4. biblijna nazwa miesiąca cheszwan Return
  5. rabbi Nachman Krochmal, 19-wieczny pisarz i filozof Return
  6. Graetz - jeden z żydowskich historyków Return
  7. nie wiemy, kogo dotyczy ten akronim Return
  8. rabbi Ezriel Hildesheimer był założycielem seminarium rabinackiego w Berlinie, które, oprócz studiów świeckich nauczało Tory w tradycyjnym ortodoksyjnym stylu Return
  9. Ofir - kraj wymieniany w Biblii jako źródło kamieni szlachetnych i metali użytych do budowy świątyni i pałacu Salomona. Nie wiadomo, o jaki tu kraj chodzi, być może o któryś z krajów na wybrzeżu Somalii lub Omanu. Return
  10. Becalel - bardzo znana jerozolimska akademia sztuki Return
  11. Polski Słownik Judaistyczny tłumaczy ten tytuł jako „świętoszek” - przyp. tłumacza - Z.G. Return
  12. W tym miejscu w tekście jest przypis: „Pisał wiele na temat krajobrazu jego rodzinnego miasta Zgierza, np.: „Tikun Leil Szawuot” („Porządek wigilii Szawuot”), „Kidusz Lewana” („Uświęcenie księżyca”), „Zmarł”, wiersz „Ofir”, „Trzech, którzy jedli” i wiele innych”. Większość tych tytułów odnosi się do żydowskiej obrzędowości. Return
  13. dedykcja jest pełna odniesień biblijnych Return


This material is made available by JewishGen, Inc. and the Yizkor Book Project for the purpose of
fulfilling our mission of disseminating information about the Holocaust and destroyed Jewish communities.
This material may not be copied, sold or bartered without JewishGen, Inc.'s permission. Rights may be reserved by the copyright holder.


JewishGen, Inc. makes no representations regarding the accuracy of the translation. The reader may wish to refer to the original material for verification.
JewishGen is not responsible for inaccuracies or omissions in the original work and cannot rewrite or edit the text to correct inaccuracies and/or omissions.
Our mission is to produce a translation of the original work and we cannot verify the accuracy of statements or alter facts cited.

  Zgierz, Poland     Yizkor Book Project     JewishGen Home Page


Yizkor Book Director, Lance Ackerfeld
This web page created by Max Heffler

Copyright © 1999-2019 by JewishGen, Inc.
Updated 24 Mar 2007 by MGH